W celu dostosowania strony do Twoich preferencji oraz zainteresowań przechowujemy na urządzeniu, z którego korzystasz (komputerze, telefonie itp.) tzw. „pliki cookies” i im podobne, z możliwością ich odczytu. Korzystając dalej z naszej strony, bez zmian ustawień przeglądarki internetowej, wyrażasz na to dobrowolną zgodę.
Ponadto informujemy, że administratorem danych zawartych w tych plikach jest Agata S.A. Dane mogą być przetwarzane przez nas i naszych zaufanych partnerów w celach marketingowych, w szczególności poprzez wyświetlanie spersonalizowanych reklam, na podstawie naszego prawnie uzasadnionego interesu. Szczegóły wraz z instrukcjami zmiany ustawień najpopularniejszych przeglądarek internetowych znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Rozumiem
powrót

Kuchnia zabudowana czy otwarta?

Ten artykuł został opublikowany ponad rok temu

W starym budownictwie dominowały kuchnie stanowiące odrębne pomieszczenia. To tradycyjne podejście jest nadal bardzo popularne, mimo że kuchnia otwarta na salon jest obecnie mocno promowana i stała się swoistą wizytówką nowoczesnych mieszkań. Obie opcje mają zarówno plusy, jak i minusy – poznaj je zanim wybierzesz najlepsze dla siebie rozwiązanie.

Kuchnia otwarta na salon

Nowoczesne kuchnie to przeważnie kuchnie otwarte na obszerny salon. Taki układ sprawia, że mieszkanie wydaje się bardziej przestronne. Otrzymujemy dużą przestrzeń, ujednoliconą przez zastosowanie w obu pomieszczeniach takiej samej podłogi. Otwarta kuchnia to zatem najlepsza opcja w przypadku małych i ciasnych mieszkań, a zwłaszcza kawalerek. Dzięki takiemu rozwiązaniu wnętrze prezentuje się niezwykle atrakcyjnie, część kuchenna jest też bardziej doświetlona. Obie strefy – gotowania i wypoczynkową – możemy subtelnie oddzielić za pomocą wyspy, barku lub stołu i krzeseł, wprowadzając dodatkowo strefę jadalnianą. Zaletę kuchni otwartej stanowi również to, że sprzyja integracji domowników – nawet podczas przygotowywania posiłku możemy brać udział w rozmowie czy oglądać razem telewizję.

Pamiętajmy, że aranżacja kuchni z salonem powinna skupiać się na budowaniu spójnej pod względem stylistycznym przestrzeni. Postawmy na zbliżoną kolorystykę i podobne motywy. W kuchni otwartej dobrze sprawdzą się minimalistyczne, gładkie fronty, które nie zdominują otoczenia. Im prostsze formy mebli, tym łatwiej dopasować do siebie wystrój obu pomieszczeń. Ponieważ nasza kuchnia będzie wyeksponowana, warto zdecydować się na dobrej jakości, estetyczną zabudowę.

Kuchnia otwarta ma jednak także minusy. Miejsce przygotowywania posiłków cały czas jest na widoku, co oznacza, że musimy na bieżąco dbać o porządek. Naczynia w zlewie, brudny blat albo kuchenka – jeśli spodziewamy się gości, nie pozostaje nic innego jak szybkie posprzątanie całego bałaganu, który może popsuć przyjemną atmosferę. Kolejnym problemem jest hałas towarzyszący gotowaniu. Włączony okap, zmywarka czy brzęk talerzy i sztućców mogą skutecznie zakłócić spokój osób przebywających w salonie czy przeszkodzić w oglądaniu telewizji. Pozostaje także kwestia zapachów przedostających się do innych pomieszczeń – niezbędna jest naprawdę dobra wentylacja.

Kuchnia zamknięta

W powyższych sytuacjach oddzielna kuchnia ma przewagę nad otwartą. Cały bałagan możemy w każdej chwili zostawić za drzwiami i nie przejmować się nim co najmniej do czasu przygotowywania kolejnego posiłku. Hałas i intensywne zapachy także przestają być problemem, co daje nam większą swobodę podczas gotowania. Zaletą oddzielnej kuchni jest także to, ze dużo łatwiej ją urządzić. Ważne, aby jej ogólny styl był spójny ze stylem pozostałych pomieszczeń, ale nie musimy martwić się każdym aranżacyjnym drobiazgiem. Jeśli dodatkowo nasza kuchnia jest duża i dobrze doświetlona, jej urządzenie będzie prawdziwą przyjemnością.

Problemy zaczynają się, kiedy pomieszczenie okazuje się ciasne i nieustawne – aranżacja będzie wymagała więcej wysiłku. Taka kuchnia może być przez to mniej funkcjonalna. Ponadto zamknięta przestrzeń wyda się optycznie mniejsza niż kuchnia otwarta – warto więc zastosować w niej jasne barwy (beże, biel) i błyszczące fronty, które odbiją światło. Minusem może być dla niektórych także to, że osoba przygotowująca posiłki jest odizolowana od reszty domowników. Jeśli kuchnia jest na tyle mała, że nie zmieści się w niej stół, przygotowane posiłki będziemy musieli nosić do jadalni albo salonu, co może być niewygodne.

Nie każdy chce żyć kuchnią – stare budownictwo właśnie z takiego założenia wychodziło. Wielu klientów o bardziej nowoczesnym podejściu, którzy zastają taki układ, ma z tym problem, a niestety nie zawsze da się otworzyć kuchnię na resztę mieszkania. Jednak często spotykam się też z odwrotną tendencją – projekty kuchni z salonem w nowym budownictwie są zmieniane. Gospodynie dorysowują ścianę lub jakąkolwiek przegrodę, byle tylko oddzielić kuchnię od livingu.Na szczęście nasze kuchnie potrafimy dopasować do każdego typu pomieszczenia i nie zostawimy klienta bez rozwiązania – zapewnia Piotr Różański, ekspert Salonów Agata.

A może kompromis?

Jeżeli nie jesteśmy pewni na jaką kuchnię się zdecydować, ciekawym kompromisem może być kuchnia częściowo otwarta na salon. Wystarczy, że zamiast drzwi zostawimy szeroką wnękę. Świetną alternatywę dla takiego rozwiązania będą stanowiły drzwi przesuwne albo coraz popularniejsza, stosowana nie tylko w loftach, szklana ściana. Ta opcja najlepiej wpisze się w nowoczesne, pełne designerskich dodatków wnętrze, nadając mu niepowtarzalny charakter.