Sznowni Państwo ,
Postaram się napisaċ kulturalnie, ale ręce opadają i piana toczy się z ust….. 2 tygodnie temu zamówiłam lustro.
Oczywiście wysyłka trwała i trwała…., no trudno….., ale to jeszcze nic.
W końcu lustro przyszło, ponieważ nie było mnie w tym momencie w domu, poprosiłam pana kuriera
o pozostawienie przesyłki na klatce, pod moimi drzwiami.
Jak wróciłam przesyłka stała oparta o ścianę. Więc chciałam ją wnieść do domu, ale jak poruszyłam paczkę,
usłyszałam, że w środku klekocze się coś, czyli Wasze lustro!!!!! . Wniosłam jednak tę
paczkę do mieszkania, bo przecież nie mogła stać na klatce i przeszkadzaċ innym lokatorom z piętra.
Nie otwierałam jej, bo wtedy to całe badziewie wysypałoby mi się w mieszkaniu.
Zadzwonilam do kuriera, On też potwierdził, że słyszał, że tam w środku coś jest potłuczone.
Zadzwoniłam też do Agata meble i zostałam poinformowana, że powinnam zgłosić reklamację na Waszej stronie. Tak zrobiłam.
Konieczne, według Waszych standardów, było zrobienie zdjęcia zamówionego towaru…..
I tu powinno paść parę nicenzuralnych słów……., bo ja nie będę otwierać paczki z tym potłuczonym badziewiem !!!!
Pani prowadząca moją sprawę, a może to AI, nie bardzo mogła pojąć o co chodzi. Ostatecznie zgodziła się na zdjęcie opakowania, bo to jest u Was podstawą reklamacji.
No i drugi tydzień czekam na zamówione lustro…., no ale coż, macie 2 tygodnie na rozpatrzenie reklamacji.
Widocznie macie dużo tego typu spraw, czyli nie potraficie odpowiednio zabezpieczyć przesyłanego towaru.
Tylko wkladacie go w paczkę, bez dodatkowych zabezpieczeń i niech się dzieje, co ma się dziać.
Tak typowo po polsku !!!!
Teraz najlepsze, wysyłacie mi maila, żebym oceniła produkt………. hahahaaaaaa
No i tu powinno znowu paść kilka niecenzuralnych słów!!!”
Co Wy jesteście za firma ?..????
Jak to sie u Was dzieje, że nie wie prawica , co czyni lewica.
Jesteście firmą rozreklamowaną, ale rzeczywistośċ jest inna, to brak profesjonalizmu i totalny bałagan.
Niezadowolona klientka
Lucyna Bukato- Kubeczko