W końcu po 10 dniach od zakupu doczekałem się paczki z zakupionym towarem. Dziękuję.
Karton zewnętrzny w stanie nienaruszonym, brak na nim jakichkolwiek nalepek: Ostrożnie, Nie rzucać, Szkło itp.
W środku kolejny karton owinięty w papier i folię ale co z tego, gdy w środku porozrywane pojedyncze opakowania, które teoretycznie powinny trzymać poszczególne zestawy (szklanka, spodek, pokrywka) i zapobiegać ich przemieszczaniu.
Wszystko wymieszane: trzy spodki uszkodzone, 2 szklanki porysowane. Część z potłuczonych elementów znajduje się w kartonie. Od jednego spodka, tego który ma największe ubytki nawet nie ma tych ułamanych części.
Świadczy to o tym, jak również prozrywane tekturowe, jednostkowe opakowania zestawów, że w takiej postaci zostały te zestawy zapakowane. Towar ze śmietnika, zwrotów, magazynowego kubła? Co wy próbujecie wcisnąć klientom?
Porażka, 10 dni czekania dobijania się o przesyłkę i ostatecznie przysłane śmieci.
Towar zamówiony ze znacznym wyprzedzeniem, z myślą o prezencie na święta... tak te Bożego Narodzenia, nie Wielkanocne.
Nie jest to odosobniony przypadek ponieważ wczoraj, znajoma otrzymała ten sam model szklanek kupiony w waszej firmie i też były w podobnym stanie.
Brak jakiejkolwiek kontroli przy pakowaniu, już do kartonu trafiły stłuczki. Wygląda to na świadome działanie, bo jednostkowe opakowania same się nie porozrywały.
Sposób pakowania w żadnym stopniu nie zabezpiecza przed stłuczeniem, i tak wszystko było wymieszane i porozrywane, więc to bez znaczenia.
Przesyłka nie oznaczona jako towar wrażliwy.