Meble są po prostu piękne. Ale niestety bardzo delikatne. Już jak je wyciągałam z kartonów to zauważyłam, że 2 półki na froncie są mechanicznie uszkodzone przy produkcji. Uznałam, że dam je na spód, żeby nie było widać. Jednak przy kilkudniowym użytkowaniu zaczęłam zauważać ślady zarysowań, których nie widziałam wcześniej, więc zakładam, że mogła to zrobić np. paznokciem (a nie mam zrobionych szponów tylko naturalną niepomalowaną płytkę), więc myślę, że materiał jest po prostu delikatny i słabej jakości, a szkoda, bo prezentują się przepięknie, tylko najlepiej ich nie dotykać, co się mija z celem 🥹