Zamawialiśmy przez sklep internetowy półkę taką jak w opisie: KARIN 86,5 cm w kolorze BIAŁYM, przyszła półka zupełnie inna: KASZMIR 90 cm kolor DĄB! Odwieźliśmy ją do magazynu AGATA MEBLE w Białymstoku, i tu zaczęła się pielgrzymka: od magazynu, który nie chciał przyjąć tej półki, bo twierdził, że złożyliśmy nieprawidłowe zamówienie, do kas, które nie miały czasu nas obsłużyć i odesłały nas do działu reklamacji, gdzie Pani stwierdziła, ze nie obsługuje zamówień internetowych i odesłała nas do magazynu, który stwierdził, że nie przyjmie półki, bo nie ma kwitu z kasy, więc odesłali nas do kas, przy czym pracownik magazynu zadzwonił do kas i powiedział cytat "Państwo są źli" i żeby nas poza kolejnością przyjąć, ha ha ha! Przyszliśmy do kas po raz trzeci i Panie tam strwożone stwierdziły, że nieprawidłowo złożyliśmy zamówienie, mimo, że widziały zamówienie i zdjęcie białej półki KARIN 86,5 cm było jak wół widoczne, ale upierały się dalej, po czym Pani stwierdziła, że mam się skontaktować ze sklepem internetowym, bo ona nic nie może zrobić, i tu się zagotowaliśmy już. Pani widząc to, szybko się zreflektowała i odrazu przelała pieniądze na kartę w wysokości zapłaconej kwoty... Piszę to z myślą o innych klientach, gdyby im sie przytrafiła podobna sprawa zwrotu czegoś, trzeba mieć wygodne buty do pielgrzymowania i chlapnąć se setkę na rozluźnienie, by to przetrwać...