Zdecydowanie najgorszy mebel, jaki przyszło mi składać od lat.
Jeżeli ktoś szuka sposobu na przetestowanie swojej cierpliwości i odporności psychicznej — ta linia „mebli” sprawdzi się idealnie. Już w trakcie montażu pojawia się jedno zasadnicze pytanie: czy ktokolwiek odpowiedzialny za projekt i instrukcję próbował to kiedyś złożyć samodzielnie?
Instrukcja jest nieczytelna i chaotyczna, a sortowanie śrubek przypomina losowanie elementów w grze planszowej. Części montażowe zostały policzone co do sztuki — szkoda tylko, że w moim zestawie zabrakło trzech kluczowych elementów.
Szklana półka w szafce RTV to osobny temat — brakuje jednej z czterech końcówek stabilizujących, przez co półka nie jest prawidłowo usztywniona. Tego typu niedopatrzenie nie powinno mieć miejsca. Regulacja zawiasów to kolejna „atrakcja” — przygotujcie sobie więcej czasu, bo na pewno nie jest to kwestia kilku minut.
Jedyny element, który sprawia wrażenie solidnego, to metalowe nogi. Reszta konstrukcji pozostawia sporo do życzenia. Brak środkowej nóżki powoduje, że przy normalnym obciążeniu (np. soundbar + zawartość szafki) mebel wyraźnie się ugina. Stabilność jest zdecydowanie poniżej oczekiwań.
Najbardziej ironiczne jest to, że starszy, tańszy mebel, z którego musiałem „przeszczepić” brakujące elementy, był wykonany lepiej i bardziej przemyślanie.
Podsumowując: produkt wygląda dobrze na zdjęciach, ale jakość wykonania, przemyślenie konstrukcji i kontrola kompletności elementów są na bardzo niskim poziomie. Trudno polecić.