Od spektakularnego powrotu stylu vintage, jednak w zupełnie nowej, technologicznej odsłonie, przez organiczne kształty, po odważne eksperymenty z kolorami – w 2024 roku w designie wnętrz działo się naprawdę sporo. Które trendy przyjęły się na polskim gruncie i mają szansę zagościć również w nadchodzących sezonach? Co sprawiło, że tak bardzo przypadły nam do gustu?

Mieszamy style jak nigdy dotąd!
Tym, co naprawdę zdominowało 2024 rok, jest eklektyzm. Sztywne trzymanie się jednego stylu definitywnie odchodzi do lamusa, co potwierdziły ubiegłoroczne edycje największych wydarzeń branżowych – chociażby targi Maison&Objet Paris. I nie ma w tym nic dziwnego – w końcu nasze domy są tak różnorodne, jak my sami! Projektanci zachęcają do tworzenia odważnych połączeń – zestawiania klasycznej sofy z nowoczesnymi dodatkami, krzeseł vintage z minimalistycznym stołem czy chromowanych detali z miękkimi, przytulnymi tekstyliami.
Ten trend doskonale przyjął się w polskich domach, gdzie coraz śmielej odkopujemy z czeluści piwnic i strychów stare pamiątki rodzinne, wplatając je w nowoczesny wystrój. Perski dywan pamiętający erę dziadków jeszcze do niedawna wydawałby się niedzisiejszy? Dziś dumnie towarzyszy nowoczesnej sofie, a prezentuje się przy tym arcyefektownie! To właśnie ta autentyczność i personalizacja stały się jednymi z najważniejszych wyznaczników dobrego designu w 2024 roku.

Terakota i pastele przejmują władzę
Kto by pomyślał, że ciepłe odcienie terakoty staną się tak popularne? A jednak! Ten trend szybko podbił polskie wnętrza i wiele wskazuje na to, że zostanie z nami na dłużej. Myślimy tu tylko nie tylko o klasycznej terakocie przypominającej wypaloną od słońca ziemię czy glinę – paleta rozszerzyła się o całą gamę ziemistych odcieni: od delikatnego różu po intensywną rdzę. Terakota pojawia się nie tylko na w dodatkach i tekstyliach, ale i na ścianach czy meblach wypoczynkowych, wprowadzając do wnętrz ciepło i przytulność, której tak bardzo potrzebujemy w naszym kapryśnym klimacie.
Oprócz terakoty na szczycie popularności znajdują się pastele – ale nie te cukierkowe, które znamy z poprzednich sezonów. Mówimy o dojrzałych, wyrafinowanych odcieniach, które świetnie współgrają z naturalnymi materiałami. Szczególnie pożądane stały się odcienie głębokiej zieleni, pastelowy błękit, który tworzy nieoczywisty duet z ciepłym taupe oraz subtelny róż. Odwaga w mieszaniu barw przekłada się na tworzenie naprawdę oryginalnych i osobistych przestrzeni.
Interesujące jest to, jak te kolory zaczęły współgrać z metalicznymi akcentami. Chrom, który po pewnym okresie antypatii powrócił do łask, dodaje wnętrzom elegancji i nowoczesności, jednocześnie świetnie kontrastując z miękkimi tkaninami bouclé i organicznymi kształtami. Sama spróbuj połączyć matową, terakotową ścianę z chromowanymi lampami czy lustrami w metalicznych ramach – szybko przekonasz się, że w takim zestawieniu metal przestaje być zimny i nieprzystępny, a staje się eleganckim akcentem, który subtelnie ożywia przestrzeń i nadaje jej nowoczesny szyk.

Naturalne materiały i zrównoważony design
Ubiegły rok zdecydowanie należał do naturalnych materiałów, Tekstylia zdominował len, wełna i bouclé, stając się inspiracją dla całych kolekcji mebli i dodatków. W praktyce przełożyło się to na prawdziwy boom na meble o obłych kształtach i miękkich liniach. Co ciekawe, te organiczne formy świetnie sprawdzają się nawet w niewielkich przestrzeniach – zaokrąglone rogi mebli sprawiają, że wnętrze wydaje się bardziej przestronne i płynne.
Ekologiczne podejście do projektowania przestało być tylko modnym hasłem marketingowym, a stało się realnym wyznacznikiem jakości mebli i dodatków. Szczególną popularnością cieszą się meble z litego drewna i fornirowane. Wiele osób wybiera naturalne drewno nie tylko ze względów ekologicznych, ale także z uwagi na jego trwałość i ponadczasowy charakter. Można je też łatwo przerobić i dostosować do zmieniających się gustów.

Powrót do przeszłości z nutą nowoczesności
Jednym z silnych trendów 2024 roku był vintage tech, który łączy najlepsze cechy dawnego wzornictwa z nowoczesnymi technologiami. Ten trend łatwo sobie wyobrazić na przykładzie małego i dużego AGD: przed oczami staje nam chociażby ekspres do kawy czy piekarnik, które wyglądają jak żywcem wyjęte z reklamy z lat 50., ale oferują wszystkie nowoczesne funkcje, których oczekujemy w XXI wieku. Dotyczy to również wszelkich dodatków – vintage tech jest wszędzie tam, gdzie współczesne rozwiązania technologiczne zręcznie ukryto pod retrospektywną oprawą.
Jaka jeszcze umiejętność łączenia przeszłości z przyszłością zdefiniowała wnętrzarskie wybory w minionym roku? Styl coastal grandmother, który przywędrował do polskich domów z amerykańskiego wybrzeża, doskonale łącząc nadmorską lekkość z przytulnością babcinego domu. Ten trend szczególnie przypadł do gustu osobom szukającym we wnętrzach spokoju i domowego ciepła. Jasne ściany, naturalne tkaniny, wiklinowe kosze i delikatne kwiatowe wzory – wszystko to tworzy atmosferę wakacyjnej kwatery, w której czas płynie wolniej.
Na szczycie popularnych trendów znalazły się też m.in. takie style jak:
japandi – połączenie zen i scandi,
maksymalizm – celebracja obfitości, różnorodności i ekspresji,
biophilic design – naturalne materiały i organiczne kształty,
neo art déco – geometryczne wzory, luksusowe materiały, złote akcenty.





